Fakty są takie, że MTB jest naprawdę spoko. Co ja najlepszego powiedziałam.
Trzy tygodnie temu podczas treningu rozwaliłam sobie plecy (link). Pocierpiałam parę chwil, pocieszyłam się zdrowiem przez dwa dni i się przeziębiłam. Niebezpiecznie mocno, to znaczy tak, że nie mogłam spać z powodu zatkanego nosa; nie mogłam gadać przez telefon, bo jedyne, w czym brzmiałabym wiarygodnie to “Luke, I am your father”; no i co najgorsze, … Czytaj dalej