Kolejny tydzień w biurze
Nie wiem kiedy minął poprzedni tydzień! Niby normalna sprawa, że dni lecą jak szalone, ale ubiegły tydzień to już naprawdę przesadził. Dopiero dziś udało mi się znaleźć chwilę, żeby usiąść do małego podsumowania. A więc tak: przede wszystkim wciąż wszystko jest OK. Zaliczyłam kolejny tydzień z ładunkiem treningowym powyżej 20 godzin bez żadnej spektakularnej bomby. … Czytaj dalej